Od kilku lat (trzy lub cztery Boże Narodzenia - pewna nie jestem) mieszkam we własnym mieszkaniu. No dobra, moim, mojego męża i banku - jakże by inaczej. Na pierwsze święta w nowym domu, postanowiłam się wykazać i na Wigilię zaprosiłam całą rodzinę do nas. Nie trudno się domyśleć, że wyzwanie było spore. W nawale pracy zapomnieliśmy o choince. Święta już na karku, a my ani ozdób, ani choinki... w ostatniej chwili postanowiliśmy kupić sztucznego gotowca (a feeee - wiem). Stwierdziliśmy z moim Ł. że to świetny pomysł, bo potem choinkę zamieni się na prawdziwą a ozdoby się przydadzą, cenowo wyjdziemy na tym dobrze.
Jakież zdziwienie nas wzięło gdy przyszło do rozbierania tejże choinki. Otóż rozebrać się jej nie da, gdyż ozdoby są PRZYKLEJONE do gałązek. Tak więc od kilku lat idziemy do piwnicy, przynosimy choinkę, "rozczapierzamy" gałązki i voila - choinka gotowa. :]
No dobra, trochę wyrzutów sumienia mam. Kupiłam więc dodatkowe bombki (też 3 lub 4 lata temu), aby je ozdobić własnoręcznie. Pierwsza doczekała się ubranka w tym roku. (Ale przynajmniej się doczekała :D)
Ubranko jest zrobione koronką frywolitkową. Uwielbiam tę metodę, tylko strasznie pracochłonna jest.
Do tego zrobiłam jeszcze gwiazdki, co by bombce smutno nie było :]
A tak przy okazji to wyróżniono moją kartkę na stonogi.pl w wyzwaniu coś świątecznego.
Bardzo dziękuję, naprawdę mnie zaskoczyłyście. :)
wtorek, 18 grudnia 2012
poniedziałek, 17 grudnia 2012
W klimatach świątecznych
Ciągle jeszcze święta są przede mną. Prezenty gotowe, dom posprzątany, dania świąteczne podzielone (może nie tyle dania co obowiązki kto co i gdzie robi :)). Jakoś tak trochę dziwnie się czuję z tym, że wszystko jest pod kontrolą i że nie denerwuję się tym, że nie zdążę. Dziwne, co? :]
Taką kartkę gdzieś po drodze zrobiłam.
Taką kartkę gdzieś po drodze zrobiłam.
wtorek, 11 grudnia 2012
W biegu
Tak się sobie zastanawiam... dlaczego nic nie może być po kolei, tylko wszystko na hura, na już, na teraz lub jeszcze lepiej na wczoraj? Ameryki nie odkryłam, tylko jakoś tak męcząca jest ta prawidłowość. Czasami siedzę i wymyślam co by tu zrobić by bezproduktywnie czas mi przez palce nie uciekał, a czasami nie wiem w co mam ręce włożyć. Z tym wkładaniem rzecz się ma szczególnie podczas przygotowań do świąt oczywiście. Kto tego nie zna niech się nie odzywa :] bo rzucę mięchem z zazdrości!
środa, 5 grudnia 2012
Mikołajki na kartce...
Już jutro przedsmak świąt- przynajmniej tak zawsze odbierałam Mikołajki. Drobny prezencik od rodziców zawsze wpadał :]
Jakoś tak zawsze mnie odrywa od myśli o sprzątaniu przedświątecznym (choroba, skąd u mnie tyle szaf, szafeczek, półeczek i szufladek?!?) Niby mieszkanie nie za duże a sprzątania jakbym w jakimś zamku mieszkała. I ten właśnie aspekt skutecznie powstrzymuje mnie od marzeń o własnym domu, no chyba że z osobą sprzątającą do kompletu...
Zrobiłam tacie imieninową kartkę. Mam nadzieję, że się spodoba i że jest wystarczająco męska (jakieś takie podskórne wrażenie mam, że nie koniecznie :])
Jakoś tak zawsze mnie odrywa od myśli o sprzątaniu przedświątecznym (choroba, skąd u mnie tyle szaf, szafeczek, półeczek i szufladek?!?) Niby mieszkanie nie za duże a sprzątania jakbym w jakimś zamku mieszkała. I ten właśnie aspekt skutecznie powstrzymuje mnie od marzeń o własnym domu, no chyba że z osobą sprzątającą do kompletu...
Zrobiłam tacie imieninową kartkę. Mam nadzieję, że się spodoba i że jest wystarczająco męska (jakieś takie podskórne wrażenie mam, że nie koniecznie :])
piątek, 30 listopada 2012
Świąteczne szaleństwo...
Nie mogę uwierzyć, no po prostu zachodzę w głowę co się ze mną dzieje. Co roku narzekam, że święta zaczynają się już w październiku, że przez to w grudniu nie mogę już słuchać kolęd i tych wszystkich innych Last Christmas, że przestaję odwiedzać sklepy bo mnie trzęsawka bierze gdy widzę te wszystkie ozdoby w witrynach o kilka miesięcy za wcześnie...
A w tym roku jak nie ja. Prezenty w większości zrobione, kupione, przygotowane i co gorsza... zapakowane. Może nie wszystko, może jeszcze kilka rzeczy zrobię... ale tak przygotowana już dawno nie byłam. Mało tego, sprawiło mi to przyjemność :]
A teraz małe wyjaśnienie - ja lubię święta, naprawdę, ale lubię je w święta a nie przez kilka miesięcy w roku!
Jeden z prezentów tak zwanych "słabo pakowalnych, kłopotliwych".
A w tym roku jak nie ja. Prezenty w większości zrobione, kupione, przygotowane i co gorsza... zapakowane. Może nie wszystko, może jeszcze kilka rzeczy zrobię... ale tak przygotowana już dawno nie byłam. Mało tego, sprawiło mi to przyjemność :]
A teraz małe wyjaśnienie - ja lubię święta, naprawdę, ale lubię je w święta a nie przez kilka miesięcy w roku!
Jeden z prezentów tak zwanych "słabo pakowalnych, kłopotliwych".
środa, 28 listopada 2012
Akcja - Reakcja
Niedawno pisałam o pewnej cudnej akcji. Za tak niewiele można dać tak dużo, że aż grzech jest przejść obok obojętnie.
Przygotowałam kilka kartek dla dzieciaków-starszaków. Mam nadzieję, że się im spodoba.
KARTKA1
KARTKA 2
KARTKA 3
Przygotowałam kilka kartek dla dzieciaków-starszaków. Mam nadzieję, że się im spodoba.
KARTKA1
KARTKA 2
KARTKA 3
poniedziałek, 26 listopada 2012
Skrzy się, mieni, złoci ...
Już dawno tradycją ślubną przestały być żelazka, pościele i inne RTV/AGD :] Pieniądze o ile są mniej (łagodniejsza forma od zupełnie nie) spersonalizowane, to przynajmniej poręczne i przydatne. No i teraz kłopot jak taki prezent zapakować...
W kopercie to tak jakoś nijak, w ładnej kartce już lepiej, ale każde inne, oryginalne rozwiązanie mile widziane.
Takie małe pudełeczko na niespodziankę :)
W kopercie to tak jakoś nijak, w ładnej kartce już lepiej, ale każde inne, oryginalne rozwiązanie mile widziane.
Takie małe pudełeczko na niespodziankę :)
poniedziałek, 19 listopada 2012
Akcja jest!
Mając chwilę wolnego - a mieć taką chwilę, to nie jest wcale nic oczywistego - pozwoliłam sobie pośmigać po tak zwanym Internecie. Zatrzymałam się na dłużej, czytałam, zaczynałam od początku a potem jeszcze na wyrywki, post na pewnej stronie o AKCJI. Akcja jest piękna i gratuluję autorkom. Poryczałam się przy tym wszystkim jak nienormalna, bo nie można jakoś przejść obojętnie. Akcja dotyczy wychowanków Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie.
Postanowiłam się przyłączyć (rozplanowuję co, gdzie i komu). Na pewno zrobię kilka skrapowych kartek i jakieś prezenciki podołączam - a póki co zamieszczam link do informacji o akcji.
Postanowiłam się przyłączyć (rozplanowuję co, gdzie i komu). Na pewno zrobię kilka skrapowych kartek i jakieś prezenciki podołączam - a póki co zamieszczam link do informacji o akcji.
środa, 14 listopada 2012
Niespodzianka...
Kto nie lubi kotków?
Dobra, wiem, Ci co wolą psy oraz moja koleżanka, która ze wszystkich domowych zwierząt najbardziej lubi krowy (?!?)
Podążając za tą myślą (o lubieniu/kochaniu kotków) zrobiłam z moim Ł. niespodziankę teściowej i przywieźliśmy jej kotka. Przyznaję, że póki co, to fortunę na niego wydaje. Ale za to wpatrzona jest w jego harce, jak w obrazek.
Jest to niesamowicie waleczny kotek i całymi dniami zażarcie (to bardzo właściwe słowo) atakuje pluszową myszkę. Ma ogromny zapał do łowów i tylko podłoga mu przeszkadza, bo skubana śliska jest i mu się łapki rozjeżdżają. A to przecież, niesłusznie, daje myszce przewagę :]
A tak oto wygląda ten groźny zwierz :p
Papers: "Jungle" by FranB Designs
Dobra, wiem, Ci co wolą psy oraz moja koleżanka, która ze wszystkich domowych zwierząt najbardziej lubi krowy (?!?)
Podążając za tą myślą (o lubieniu/kochaniu kotków) zrobiłam z moim Ł. niespodziankę teściowej i przywieźliśmy jej kotka. Przyznaję, że póki co, to fortunę na niego wydaje. Ale za to wpatrzona jest w jego harce, jak w obrazek.
Jest to niesamowicie waleczny kotek i całymi dniami zażarcie (to bardzo właściwe słowo) atakuje pluszową myszkę. Ma ogromny zapał do łowów i tylko podłoga mu przeszkadza, bo skubana śliska jest i mu się łapki rozjeżdżają. A to przecież, niesłusznie, daje myszce przewagę :]
A tak oto wygląda ten groźny zwierz :p
Papers: "Jungle" by FranB Designs
Elements: "Bad to the bone" by Shilo Designs & Jen Yurko; "I Meowww You" by Honey Designs
Alpha: "Memorable Alpha" by Christine Smith; "Birdie Told Me" by Daybreak Scraps
Zdjęcia: M.
Alpha: "Memorable Alpha" by Christine Smith; "Birdie Told Me" by Daybreak Scraps
Zdjęcia: M.
poniedziałek, 12 listopada 2012
Obróbka zdjęć krajobrazów - tutorial
Znalazłam ostatnio bardzo prostą metodę obróbki zdjęć. Najbardziej nadaje się do krajobrazów, natury. Przyznaję, że się zakochałam. Zdjęcia wychodzą takie "głębokie" i miękkie. Efekt ten powala na kolana - i nie jest to tylko moje subiektywne zdanie :]
Na stronie którą znalazłam jest opis po angielsku jak przygotować takie zdjęcie. Jest to sposób Michael'a Ortona. http://www.naturephotographers.net/articles0106/dw0106-1.html
Pod spodem zamieszczam moją troszeczkę uproszczoną wersję po polsku - jak przygotować zdjęcie w photoshop'ie.
Na stronie którą znalazłam jest opis po angielsku jak przygotować takie zdjęcie. Jest to sposób Michael'a Ortona. http://www.naturephotographers.net/articles0106/dw0106-1.html
Pod spodem zamieszczam moją troszeczkę uproszczoną wersję po polsku - jak przygotować zdjęcie w photoshop'ie.
- Otwórz zdjęcie i zduplikuj (Image>Duplicate) i zamknij oryginalne zdjęcie.
- Rozjaśnij zdjęcie w następujący sposób... (Image>Apply Image) w okienku wybierz opcję screen oraz opacity 100%.
- Zduplikuj layer (ctrl +J)
- Rozmarz utworzony leyer (Filter>Blur>Gaussian Blur). W zależności od wielkości zdjęcia będą to różne ustawienia rozmazania, popróbuj która wersja najbardziej Ci odpowiada. Dla zdjęcia wielkości 50-100 MB rozmazanie 25 jest dobre.
- Zmień ustawienie tego rozmazanego layer'u na opcję multiplay (oryginalnie będzie ustawione na normal) - szukaj w ustawieniach blending modes.
- Spłaszcz zdjęcie (wciśnięcie Ctrl + E)
Subskrybuj:
Posty (Atom)























.jpg)